25 lecie Wspólnoty na Białorusi

ROK JUBILEUSZOWY!!! 25 LAT WSPOLNOTY NA BIAŁORUSI!!!

Friday, May 22, 2009

TERMINY!!!

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!!!
29-31.05.2009 COM (Centralna Oaza Matka) w Sinilo na Bialorusi;
06-07.06.2009 Pielgrzymka Ruchu do Warszawy na 30-lecie wolania JPII o Ducha Swietego na Placu Pilsudskiego...;
09-25.06.2009 Oaza Nowego Zycia I st.w Turkmenistanie;
03-19.07.2009 ONZ I i II w Sinilo na Bialorusi;
18.07-03.08.2009 ONZ I w Budslawiu (Sanktuarium Narodowe na Bialorusi);
21.07-06.08.2009 ONZ III w Rzymie;
1-17.08.09 ONZ III w Rzymie;
08-24.08.2009 ONZ I w Horbach w Niemczech;
25-27.08.2009 Podsumowanie Oaz w Kroscienko;
01-05.09.2009 Wyjazd Ewangelizacyjny do Barcelony;
14-21.09.2009 17-lecie Wspolnoty na Bialorusi;
22-27.09.2009 Oaza Ewangelizacyjna w Odessie

Monday, May 18, 2009

Walka o wizę do Turkmenistanu!!!

Prosimy wszystkich o gorącą modlitwę o wydanie wizy dla Ks.Ireneusza do Turkmenistanu na Oazę letnią. Nie chcą dać, tłumaczą to, że boją się grypy, którą ewentualnie może przywieść :) :) :)...

Zdobycie szczytu 551 m Drachenfels :)











Bylismy na krótkiej wyprawie na piekną górkę, niedaleko Carlsbergu.

Tuesday, May 12, 2009

Odwiedziny Wilna







Wracalismy z Bialorusi przez Wilno, a z Kowna lecielismy samolotem do Frankfurt-Hahn. W Wilnie spotkalismy sie z Alesia, ktora jest z Bialorusi, a studjuje tu. Euchyrastia byla w kaplicy Siostr Jezusa Milosiernego. W tym domu mieszkal bl.Michal Sopocko i artysta Kazimierowski, ktory rowniez tu malowal Obraz. Tu przychodzila sw.Faustyna Kowalska, aby podpowiedziec jak malowac obraz. Potem Alesia zaprowadzilamnie na cmentarz Rasu, gdzie leza nasi znani Belarusy!

Koncerty i Ewangelizacja w Minsku!






















Spedzilismy 10 dni w Minsku i Sinilo. Byl to czas bardzo intensywny. Spotkania ze wspolnota: w poniedzialki-spotkanie ewangelizacyjne i urodziny Siarzhuka Panamarowa, wtorek-spotkanie na Kalwaryi, i herbatka u ks.Andrzeja, sroda i czwartek-spotkania formacyjne. Od piatku do niedzieli- Ewangelizacyjna Oaza Modlitwy dla wspolnoty w Sinilo, naszej wiosce oazowej pod Minskiem. W tym czasie tez odbylo sie Czuwannie przy obrazie Jezusa Milosiernego w Sinilo, pielgrzymka do Budslawia (Narodowego Sanktuarium), dwa koncerty Ewangelizacyjne na Kalwaryi. W pierwszym uczestniczyla mlodziez z Lublina: 7 osob, pelni entuziazmu i zapalu, a na drugi blogoslawil nam nasz bp Antoni Dziemjanko, co bylo wielkim wsparciem dla nas :) W dwoch koncertach rowniez dawali swiadectwa swojego nawrocenia, od zycia bandyckiego do zycia w Duchu Sw., Jura i Giena z kosciola zielonoswiatkowego.


Probowalismy rowniez ewangelizowac przed kosciolem sw.Szymona i Aleny na placu centralnym, gdzie wiele mlodziezy, rozdawalismy Ewangelii sw.Jana, ktore otrzymalismy od Braci Protestantow. To bylo bardzo dobre doswiadczenie.


Przed nami Centralna Oaza Matka w Sinilo, wreczenie nowych Krzyzy Animatorow, a latem Oazy!!!

Dzieki Protestowi odzyskalam paszport!!!

Mialam leciec do Gibraltaru, potrzebowalam wize angielska, bo Gibraltar podlega Anglii. Juz po raz drugi mam problemy z otrzymaniem wizy angielskiej w Niemczech. Cala procedura jest badrzo skomplikowana: zameldowac sie na wizyte trzeba w internecie, odpowiadajac na bardzo szczegolowe pytania, typu ile wydajesz pieniedzy miesiecznie. Potem trzeba jechac osobiscie do Düsseldorfu, od nas to jest 300 km w jedna strone, tam biuro posrednickie bierze dokumenty, nie sprawdzajac czy to wystarczy, bierze rowniez odbitki palcow, fotografuje...Nie mozna uzyskac zadnej informacji, kiedy bedzie wiza, czy bedzie. Wiza kosztuje 79 euro. Czekajac ponad tydzien, zadzwonialm tam, taki jednorazowy telefon kosztuje 14 euro. Odpowiedzieli, ze nic nie wiedza, czy bedzie wiza, a mnie zostal tylko dzien do samolotu na konferencje. Pomyslalam, ze przeciez po konferencji wiza mnie napewno nie bedzie potrzebna. No coz, jak nie Gibraltar, to trzeba bylo jechac na ewangelizacje na Bialorus, ale paszport w ambasadzie angielskiej. Aby odzyskac paszport, trzeba bylo znow jechac do Düsseldorfu, do tego biura posriednickiego. Oni znow nic nie wiedza. Mowie, ze w takim razie jade do konsulatu, odpowiadaja, ze na teren konsulatu moze wejsc tylko obywatel Anglii. Ale, nie odstepujemy, jedziemy tam. Wita nas ochraniaz i mowi, ze przykro, ale nie moze nas wpuscic do konsula, cala informacje mozemy otrzymac ww wspomnianym juz biurze. Nie ustepuje, odwaznie mowie, ze potrzebuje moj paszport natychmiast, prosze, aby przekazal konsulowi, jezeli nie otrzymam paszportu, to oglaszam glodowke przy ambasadzie i wolam dziennikarzy. To zadzialalo, poszedl do konsula. My modlimy sie z ks.Ireneuszem Rozaniec! Ochraniaz wraca z wiadomoscia, ze moge otrzymac paszport, ale jutro. Czyli jechac znow 600 km w dwie strony. Wyciagam czysty papier i pisze list do Konsula, ze wyrazam protest, ze stoje przed ambasada, pisze wszystkie koszty, ktore ponieslismy z zalatwieniem tej wizy, i ze naprawde zrobie glodowke, jesli nie otrzymam paszportu, mojej wlasnosci tu i teraz. Ochraniaz usmiecha sie, tak jakby sie cieszyl z mojej postawy. Modlimy sie, wielbimy Pana cichym spiewem, przychodzi mnie na mysl: sw.Pawel i Sila, ktorzy wielbia spiewem Pana w wiezieniu. Za kilka minut wynosi ochraniaz paszport i mowi: "Wstyd mi jest za moich wspolpracownikow". To bylo zwyciestwo!